rodzicelgb

Żywa Biblioteka w Łodzi

Reklamy

Piękny listopadowy dzień! Brzmi jak oksymoron? Otóż nieprawda, to nie jest oksymoron. 5 listopada w Łodzi był piękny, bo była piękna pogoda i przepiękny, bo w Centrum Dialogu odbyła się Żywa Biblioteka po raz piąty. Żywa Biblioteka niesie ze sobą SŁOWO. Ale słowa są różne. Każdy z czytelników i czytelniczek wymagał innych słów. Byli cudzoziemcy, którzy próbowali zrozumieć Polskę. Byli ciekawi świata ludzie, których interesuje inny punkt widzenia. Byli tacy, którzy mieli obawy, bo pierwszy raz słyszeli, że ktoś jest gejem, lesbijką, alkoholikiem, pastorem, imamem i opowie swoją historię. Motywacji czytelników oceniać nie będę, natomiast moja motywacja jest niezbyt skomplikowana. Jako książka – matka homoseksualnego dziecka- chcę głośno mówić, że warto być odważnym, cywilnie odważnym. Odwaga mówienia daje szansę na zmiany. Rozmawiałam przede wszystkim z młodymi ludźmi, którzy zmagają się ze sobą, swoimi rodzinami, szukają wizji przyszłości, której nie ma. Pytali mnie czytelnicy, co zmieniło się w moim życiu po coming oucie dziecka. Jestem odważniejsza i bardziej wymagająca. Stawiam pytania i szukam na listach wyborczych ludzi, którzy konsekwentnie, bez koniunkturalnych wahań, walczą o prawa równościowe. Szukam na listach wyborczych ludzi, którzy rozumieją, czym jest równość, a politykami zostali dlatego, że dostaną narzędzia pozwalające tworzyć równe państwo. Wiem , żyłam w PRL, miałam ekonomię polityczną na studiach i stan wojenny i ze stoickim spokojem przyjmę żarciki, że komunizm już był. Był, był i eksploatował słowo sprawiedliwość, ale z założenia wykluczał. Zastosuję odniesienie do prostych zależności. Jeśli system państwowy uznaje, że coś jest nielegalne i niedozwolone, to większość niezainteresowanych uzna to za oczywiste i wspólnie napiętnować będzie to, co nie jest zgodne z prawem. Jeśli państwo polskie uzna prawa do równości, to większość ludzi zacznie uważać je za fundamentalne. Ogromny byłby to skok systemowy i mentalny. Zbudujmy sobie mądrzejsze państwo, bo musimy w nim żyć z wyborcami konserwatywnej Polski.

Rozmawiałam z czytelnikami o moich przemyśleniach i o ich oczekiwaniach wobec życia.

Wierzcie mi, że być Książką i przegadać całą niedzielę – bezcenne.

DORLLE

Reklamy

Reklamy