List rodziców do MEN


17.01. dostarczyliśmy list Grupy Rodziców osób LGBT do MEN. Oto on:

17 stycznia 2018 r.

Nieformalna grupa rodziców

i sojuszników osób LGBT

 

 

 

Pani Anna Zalewska

Minister Edukacji Narodowej

J. Ch. Szucha 25

00-918 Warszawa

 

 

 

Szanowna Pani Minister,

jesteśmy obywatelami Polski. Wykonujemy różne zawody. Mamy różne wykształcenie. Jesteśmy zwolennikami różnych partii politycznych. Są wśród nas osoby wierzące i niewierzące. Łączy nas jedna wspólna cecha. Jesteśmy rodzicami osób LGBT i postanowiliśmy nie zwlekać dłużej z zabraniem głosu w sprawie edukacji.

Jak wynika ze statystyk, w każdej klasie polskiej szkoły kształci się jedna lub dwie osoby homoseksualne lub transpłciowe. System oświaty ich nie dostrzega, a dla nas, rodziców, to najważniejsze osoby na świecie. Są naszymi dziećmi, które codziennie doświadczają w szkole różnego rodzaju agresji psychicznej, fizycznej, upokorzeń i wykluczenia.

Niestety polskie szkoły w większości posługują się stereotypami i uprzedzeniami, a nie aktualną wiedzą na temat seksualności człowieka. To szczególnie przykre, bo dotyczy instytucji, która w założeniu ma zachęcać do otwartości poznawczej. Jest to również niebezpieczne, bo promując stereotypy zamiast nauki, szkoła przyczynia się do eskalacji nienawiści i wzmacnia pogardliwy stosunek do naszych dzieci, czego niestety jesteśmy świadkami i na co nie wyrażamy zgody.

Po samobójczej śmierci Dominika z Bieżunia i Kacpra z Gorczyna, ostatnie dni przyniosły kolejne wstrząsające wyznania homoseksualnej osoby wtłoczonej w system polskiego szkolnictwa. Jakub Lendzion był poddawany prześladowaniom bardziej przypominającym obyczaje panujące w zakładach karnych niż w placówce oświatowej mającej zapewnić wychowanie w duchu akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka oraz kształtowania postawy otwartości. Co więcej, prześladowania i znęcanie trwały przez cały rok szkolny i nie doczekały się reakcji ze strony grona pedagogicznego. Dyrekcja nie zrobiła nic, żeby zapanować nad uczniami, nie przeszkoliła kadry nauczycielskiej w celu wdrożenia mechanizmów zapobiegania zachowaniom homofobicznym, a przeprosiny młody człowiek uzyskał dopiero po wygraniu sprawy sądowej. To odpowiedni moment na zadanie pytania, jak wygląda życie osób LGBT w szkołach? Czy polska szkoła to codzienna walka o przetrwanie? Jak w tej rzeczywistości wygląda możliwość indywidualnego rozwoju?

Jakie wzorce postaw obywatelskich i jakie przygotowanie do pełnienia funkcji rodzinnych wynoszą ze szkoły nasze dzieci? Czego uczy obojętność lub wręcz niechęć, jaką prezentuje część nauczycieli?

Młody człowiek dojrzewając odkrywa swoją orientację psychoseksualną. Nie jest ona kwestią wyboru. Jest pewną prawdą o sobie i integralną cechą osobowości. Jest cechą nie podlegającą zmianie czy terapii. Oprócz zwykłych problemów wieku dojrzewania, nieukształtowana jeszcze osoba musi stawić czoła problemom wynikającym z braku akceptacji i wykluczenia. Zdarza się, że bez wsparcia są to zadania ponad siły. Szkoła powinna być środowiskiem przyjaznym, włączającym wszystkich w życie społeczności, uczącym akceptacji i otwartości. Powinna również pomóc w zrozumieniu problemów dziecka homoseksualnego w rodzinie, bo nie wszyscy rodzice są przygotowani do stawienia czoła wyzwaniu społecznej homofobii.

Nasze rodziny spełniają swoje funkcje opiekuńczo-wychowawcze. Przekazujemy naszym dzieciom uniwersalne wartości, uczymy empatii, szacunku dla człowieka i prawdy. Ciężko pracujemy, żeby wychować je na osoby świadome swojej wartości, godności i na dobrych obywateli. Nasze dzieci nie potrzebują specjalnych praw. Potrzebują szacunku i równego traktowania. Oczekujemy, że przestaną być niewidoczne w systemie oświaty. Każde dziecko jest ważne i wartościowe. Nie możemy się zgodzić na zachowania kształtujące w naszych dzieciach poczucie niższości lub odbierające im godność.

Oczekujemy, że jeszcze w tym roku szkolnym zostanie opracowany program rzetelnej edukacji dotyczącej tożsamości płciowej oraz orientacji seksualnej w oparciu o wytyczne Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Do czasu wprowadzenia rozwiązań systemowych, liczymy na działania doraźne, wychodzące naprzeciw potrzebom uczniów LGBT w danej społeczności. Oferujemy swoją pomoc w tworzeniu programów edukacyjno-informacyjnych dla uczniów, nauczycieli i rodziców.

Mamy nadzieję, że Pani Minister podziela naszą opinię, że homofobia jest groźnym problemem społecznym. Społeczeństwo oparte na nienawiści jest dysfunkcyjne. Jedyna droga do trwałej zmiany postaw społecznych prowadzi przez właściwą edukację. Kacper i Dominik byli ofiarami nienawiści, Jakub znalazł w sobie siłę, aby stawić jej czoła. Nie możemy się zgodzić, żeby nasze dzieci musiały toczyć ogromną walkę o godność, przy braku działań ze strony MEN. Dlatego tak wielkie nadzieje pokładamy w zrozumieniu wagi problemu i w odpowiedniej współpracy ze środowiskami LGBT.

 

 

Z wyrazami szacunku,

Rodzice i sojusznicy osób LGBT

Reklamy

1 komentarz do “List rodziców do MEN

  1. Jestem nauczycielką, z prawie 25 letnim stażem. Lubię rozmowy z młodymi ludźmi ( i nie zrezygnuję z nich), bo dają mi one obraz, co myślą i czują moi uczniowie. Ponieważ mam dość refleksyjną naturę i skłonność do analizowania różnych sytuacji, niektóre rozmowy pozostają we mnie bardzo długo. Choćby ta ostatnia, gdy przy okazji charakterystyki jednego z bohaterów literackich, ktoś powiedział: piękny mężczyzna.Wtedy jedna z uczennic stwierdziła, że „mówić o pięknym mężczyźnie, to jakby mówić o pedale”. Część klasy wybuchnęła śmiechem, ktoś rzucił jakiś komentarz, używając innego niewybrednego określenia. Wiele osób milczało, albo patrząc na mnie, albo unikając mojego wzroku. Oczywiście nie zostawiłam tego tematu. W swoim monologu postawiłam kilka pytań i … wreszcie wywiązała się dyskusja. Dyskusja, w której kilkoro siódmoklasistów pokazało,jak bardzo przesiąkniętych jest homofobią. Miałam jednak wrażenie, ze uczniowie ci głoszą dyskryminujące hasła, nie mając żadnych logicznych argumentów. Widziałam również, że wszyscy młodzi ludzie ( i ci, którzy zabierali głos w obronie LGBT, i przeciwnicy lub ci, którzy nie wyrażali swojego zdania) potrzebują takich rozmów, a obowiązkiem nas, wszystkich dorosłych jest wzięcie odpowiedzialności za to, co robimy i jakie postawy kształtujemy.I tu dochodzę do tego, co najsmutniejsze – po tej rozmowie z klasą kolejny raz poczułam się bardzo samotna. Próbowałam zainteresować tematem moje koleżanki z pracy, nie były zainteresowane. Dwie z nich stwierdziły, że rozumieją uczniów, którzy z pogardą wyrażają się o osobach homoseksualnych, bo one też nie akceptują takich postaw. Mało tego, jedna z nauczycielek stwierdziła, ze LGBT można i powinno się leczyć. Kilka dni później byłam świadkiem sytuacji, kiedy nauczycielka religii zbulwersowała się, bo uczeń szóstej klasy przyniósł do szkoły książkę ” O dojrzewaniu dla chłopaków”. Mamy XXI wiek, a ja słyszę, że nie każdy jest tak wyzwolony ( cokolwiek to znaczy) jak ja.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s