Rodzina – BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ

Kiedy prawie rok temu pisałam na tym blogu tekst Druga Malta– nie przypuszczałam, ze dane mi będzie uczestniczyć w takim wydarzeniu:

W dniach 21.-22. lutego br. na Malcie uczestniczyłam w założycielskiej konferencji Europejskiej Sieci Rodziców osób LGBTI+ (ENP – European Network of Parents of LGBTI+ People) pod hasłem „Rodzina -BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ”.

Nowa organizacja ma mieć charakter ekspercki i wspomagać lokalne grupy rodziców w walce o równe prawa ich dzieci dostarczając sprawdzone autoryzowane dane oraz rekomendacje.

Na założycielską konferencję przyjechali rodzice z 15 krajów Europy i przedstawili różnorodną sytuację prawną w swoich krajach. W niektórych – jak w Polsce – braki prawne obejmują prawie wszystkie kwestie. W innych, mimo regulacji prawnych, ciągle jeszcze prawo nie zawsze jest respektowane i zdarzają się przestępstwa na tle homo- i transfobicznym.

I są jeszcze liderzy – tacy jak Malta. Ich organizacja katolickich Rodziców powstała z inspiracji Siostry Jeannine Gramick, która odwiedziła Maltę w 2008 roku.

Występująca na konferencji Pani Ministra Helena Dalli, z Ministerstwa ds. Dialogu Społecznego, Zasad Konsumenckich i Swobót Cywilnych od lat wspierała organizację Rodziców.

Jej zdaniem „„…..Politycy powinni kształtować opinię publiczną w tematach swobód cywilnych, w tym w zrównaniu praw osób LGBTQI, nie pozostawiając ich, aby na niesprawdzonych podstawach kształtowały się same .(…). Malta może służyć przykładem –  że w kraju, który nie wyglądał na taki, w którym mogą zajść radyklane zmiany, jest to możliwe”.

W Konferencji wzięły też udział maltańskie eurodeputowane z różnych partii: Eurodeputowana z Labour Party – Dr Miriam Dalli oraz Eurodeputowana z Nationalist Party – Dr Roberta Metsola

Obydwie Panie z dwóch różnych partii wspierają zrównanie praw dla osób LGBTI+ z różnych względów- ze względu na zrównanie praw w ramach swobód obywatelskich, a także – ponieważ to służy rodzinie i podtrzymywaniu w niej dobrych relacji.

Wester Meijdam z LGBTI unit DG Justice w Komisji Europejskiej przedstawił tabele i wykresy Eurostatu wykazując, jak zmieniła się opinia społeczna w poszczególnych krajach na przestrzeni lat.

 

Dr Neil Falzon, prawnik z European Studies University of Malta przypomniał, że prawa człowieka są czymś więcej niż zakazy czy nakazy populistycznych władz.

 

Najbardziej ujął mnie liczny udział księży – zarówno z wykładami teologicznymi, jak i gościnnością i życzeniami i wsparciem dla organizacji rodziców osób LGBTI+ na dobry początek.

 

Księża Kościoła Katolickiego na Malcie całym sercem wspierają antydyskryminacyjne prawo i zrównanie praw dla osób LGBTI+, bo są za dobrem i więzami Rodziny, przeciw uprzedzeniom, wykluczeniom, odtrąceniom, poniżaniu i tragediom.

 

I ja tam byłam…

 

Wierzę, że dzięki wsparciu ENP uda się nam – rodzicom w Polsce – skuteczniej zawalczyć o równe prawa naszych dzieci.

Reklamy

Różowe trójkąty

27 stycznia z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu i 72. Rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau uczestniczyłam w spotkaniu zorganizowanym przez Fundację im. Róży Luksemburg i Kampanię Przeciw Homofobii poświęconym osobom LGBT, które jako zagrożenie dla czystości narodu były ofiarami nazizmu.
Mimo upływu lat, a może również i z tego powodu, nadal nie ma na ten temat pełnych danych. Życiorysy osób oznaczanych przez nazistów różowymi trójkątami do dziś pełne są białych plam i nadal są przedmiotem badań. Za niektórymi osobami zaginął wszelki ślad. Wielu tym, którzy przeżyli, wyzwolenie nie przyniosło wolności – jedynie na wiele lat zamienili obóz na więzienie.
Penalizacja osób homoseksualnych zakończyła się w Niemczech dopiero w latach siedemdziesiątych.
Niezwykły wywiad ze Stefanem Kosińskim można przeczytać w publikacji https://www.kph.org.pl/publikacje/rozowe_trojkaty.pdf
Nigdy więcej.

Druga Malta

Pod koniec kwietnia byłam na lokalnym Marszu Równości w Łodzi. Uczestniczyło w nim prawie dwukrotnie więcej osób niż w zeszłym roku. Przyszli też nowi Zaangażowani Rodzice osób LGBT oraz inni Sprzymierzeńcy. Jedna z łódzkich mam przygotowała Alert w naszym imieniu, a druga go  wygłosiła, a był on o tym, dlaczego tu jesteśmy i czemu się sprzeciwiamy.

Dziś podobny marsz ma miejsce w Trójmieście. I w nim biorą udział między innymi rodzice osób LGBT. Się dzieje. Ale do sukcesów ciągle daleko.

W tęczowym rankingu ILGA-Europe analizującym poziom równouprawnienia osób LGBTI w Europie Polska ze swoimi 17 punktami na 100 zajęła przedostatnie miejsce. Nie, nie wydarzyło się w Polsce nic strasznego, że spadliśmy w rankingu na jeszcze dalsze miejsce – po prostu nie wydarzyła się żadna dobra zmiana, podczas gdy wydarza się ciągle w innych europejskich krajach.

W rankingu prowadzi Malta z 88 punktami. Katolicka Malta, może bardziej katolicka niż Polska.

W zeszłym roku na Konferencji Rodziców osób LGBT gościliśmy katolickich rodziców z Malty, którzy opowiadali, jak im się udało w ciągu paru lat wprowadzić tyle regulacji prawnych i zmian usuwających kłody spod nóg osób LGBT. Ogólnie kościoły chrześcijańskie w innych państwach Europy , w tym Kościoły Katolickie od dawna wspierają postępowe prawo antydyskryminacyjne i wyrównujące status społeczny osób LGBT. Jednocześnie w swoich społecznościach kościoły te traktują lesbijki, gejów, osoby biseksualne i transseksualne w sposób bardziej zgodny z Chrystusowym posłannictwem miłości bliźniego niż to ma miejsce w przypadku niektórych hierarchów Kościoła Katolickiego w Polsce.

Przez wieki Kościół Katolicki w Polsce zgromadził wiele zasług, w tym również w niedawno a słusznie minionej epoce. I nie widzę powodu, aby nie mógł mieć społecznych zasług również na tym polu.

Nie, nie chodzi tu o przywileje czy apoteozę grzechu. Jako zwyczajna niewiasta nie pouczam Pana Boga, co jest grzechem, a co nie i co komu i jak winno być liczone.

Jednakże kościoły pełne są grzeszników, grzeszą przecież również księża. Ale jedynie szczególną grupę grzeszników niektórzy próbują wykluczyć ze swojej społeczności lub przynajmniej obrzucić przysłowiowym słownym i mentalnym kamieniem. Nie zauważają, że w ten sposób przyczyniają się do szerzenia uprzedzeń i nienawiści.

A mi się marzy w Polsce druga Malta.

I jeszcze chciałabym kiedyś usłyszeć z ambony w moim Kościele, że uprzedzenie wobec bliźniego swego – to grzech. Głęboko wierzę, że to jest możliwe.

Każdy może przeciwdziałać rozpowszechnianiu homofobii

Kiedyś myślałam, ze homofobia to jest taka zwyczajna niechęć wobec gejów i lesbijek. Myślałam też, że głupie dowcipy czy niewybredne obraźliwe uwagi zdarzają się tylko grupie źle wychowanych ludzi.

Ale dziś już tak nie myślę.

Mój Gej Młodszy został zaatakowany w środku miasta, na Marszałkowskiej, gdy wraz ze swoją sympatią wracali z zabawy sylwestrowej i trzymali się za ręce. Zostali zwyzywanie, rozdzieleni, doszło do przepychanek, szarpaniny …

To wydarzenie dało mi wiele do myślenia. Zrozumiałam, ze homofobia jest czymś znacznie silniejszym i może prowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń. Poczułam wewnętrzny przymus, żeby się temu oficjalnie przeciwstawić.

I proszę Was, abyście mi w tym pomogli.

Jeśli teraz ktoś z Was pomyślał, ze jego to nie dotyczy, bo nie zna osobiście ani jednego geja czy lesbijki – to się myli. Szacunkowe badania z wielu anonimowych prób wskazują na 5-10% osób LGBT w populacji.

To co najmniej 1 osoba na 20. Każdy z nas zna taką osobę – ale być może o tym nie wie.

Z rozmów z wieloma gejami i lesbijkami wiem, ze homofobia w Polsce ma się dobrze, jest powszechna i jest powodem cierpień wielu osób, a także zerwania więzi rodzinnych.

Ale możemy to zmienić.

Niektórzy z nas urodzili się lesbijkami, gejami czy osobami potrzebującymi korekty płci.

Ale nikt nie urodził się homofobem czy transfobem. Hodujemy to przez całe życie. I przyczyniamy się do rozpowszechniania uprzedzeń również poprzez zaniechanie i przyzwolenie.

Przypomnijcie sobie, kiedy słyszeliście jakiś poniżający żart czy obelżywą deprecjonującą uwagę na temat osób LGBT?

Powiedzmy NIE. Nie dawajmy przyzwolenia do szerzenia się deprecjonujących uwag i poniżających żartów na temat lesbijek, gejów czy osób transseksualnych.

Każdy może to zrobić.

I proszę Was o to nie tylko jako matka dwóch gejów, ale również po prostu jako człowiek – bo ja z takim brakiem reakcji po prostu źle się czuję

RODZICE WYJDŹCIE Z SZAFY!

Na Gali RAMIĘ W RAMIĘ PO RÓWNOŚĆ Rodzice z Akceptacji wręczyli mi książkę „Rodzice wyjdźcie z szafy!”

Książka powstała z potrzeby pomocy jak największej liczbie rodziców osób LGBT będących na początku drogi ku pełnej akceptacji swoich dzieci.

Składają się na nią rozmowy Wiktorii Beczek z akceptującymi i kochającymi rodzicami osób LGBT. Rodzice opowiadają o coming out’ach swoich dzieci i własnych – wobec dalszej rodziny i znajomych. Dla jednych przyjęcie do wiadomości homoseksualności własnego dziecka nie było żadnym problemem, inni musieli z tym trochę pożyć, a jeszcze inni – przyswoić wiedzę, która była zaprzeczeniem dotychczasowej. Często też oboje rodzice różnili się poziomem akceptacji.

Dziś przedstawiając swoje historie – wszyscy są Rodzicami-Sojusznikami – wspierającymi środowisko LGBT.

Każda z przedstawionych historii jest inna i każda jest wzruszająca. Rodzice poza własną historią dzielą się cennymi uwagami i przemyśleniami.

Zachęcam do lektury nie tylko rodziców.

Niestety nie znalazłam miejsca, w którym książka byłaby dostępna w formie elektronicznej – póki co zatem trzeba zwrócić się po nią do Stowarzyszenia Akceptacja.

Gala KPH Ramię w ramię po równość

10 września miała miejsce Gala KPH Ramię w ramię po równość koronując kolejny rok akcji Sojuszników osób LGBT pod tym tytułem. Jednocześnie na Gali przeprowadzono inną akcję – zbiórkę funduszy dla uchodźców.

Galę poprowadziła Paulina Młynarska.

Na oprawę muzyczną złożyły się występy chwytającego za serce chóru LGBTQ Voces Gaudiae, zniewalającej urokiem grupy smyczkowej Ladies String Quartet oraz Małgorzaty Ostrowskiej – Lady o niespożytych siłach.

Tradycyjnie już wystąpili Goście z ruchu sojuszniczego w Nederlandach i Flandrii, którym ciągle jeszcze możemy zazdrościć.

Na sali poza członkami i sympatykami KPH oraz członkami organizacji zaprzyjaźnionych można było spotkać wielu znamienitych gości.

Przyznawaną po raz pierwszy nagrodę Sojusznika Roku otrzymał mocny Facet o czułym sercu Dariusz Michalczewski.

Licznie przybyli rodzice LGBT zajęli pierwsze ławki tuż przy scenie.

Panel dyskusyjny poprowadził Tomasz Raczek, a wzięli w nim udział Dorota Zawadzka, Michał Piróg, Czesław Mozil i ja. Rozmówcy próbowali odpowiedzieć na pytanie, co można zrobić, aby lepiej przysłużyć się środowisku LGBTQI.

To mój drugi udział w Gali. Początkowo zaskoczyło mnie, że mimo wystąpienia na żywo z osobami obytymi z mikrofonem i sceną w ogóle nie odczuwam tremy. I zdałam sobie sprawę, ze po prostu dobrze się czuję – w tym miejscu i pośród tylu znajomych i życzliwych osób, że czuję się na miejscu.

Zdałam też sobie sprawę, że zarówno osoby LGBTQI, jak i Sojusznicy mają odmienne odczucia odnośnie gradacji problemów, które należy rozwiązać, a także metod, których należy w tym celu użyć. I że nie ma w tym nic dziwnego.

Niech każdy robi swoje. Niech się dzieje. Nadchodzą być może trudniejsze czasy, w których opór przed zmianami polskiej materii będzie większy. Trudno. Jednakże kierunek jest wytyczony jasno i trzeba w nim zmierzać wszystkim możliwymi drogami.

Na Gali byli też Rodzice ze Stowarzyszenia Akceptacja i wręczyli mi książkę, o której napiszę następnym razem.

Bywa i odwrotnie…

Poniżej publikuję ( za zgodą Autora) mail od Rodzica, za który bardzo dziękuję:

Jestem homoseksualną głową heteroseksualnej rodziny. Przez ostatnie osiem lat nasze małżeństwo było doskonałym układem. Moja seksualność nie miała nic do tego. Życie się tak potoczyło, że ktoś otworzył puszkę Pandory. Temat seksualności musiał wrócić.  Wrócił. Niewidzialna miotła weszła pod dywan i zrobiła porządek. Znów jesteśmy z żoną bliskimi sobie ludźmi, którzy ze sobą rozmawiają, razem śpią. Zaznaczam, że wcześniej nie było kłamstwa. Wiele lat temu, jeszcze wówczas nie żonie, a dziewczynie powiedziałem o niepewności związku ze mną i jej przyczynie.  Chciała nadal tego związku. Przez lata był świetny. Coś się załamało w pewnym momencie i nasze drogi się rozchodziły.  Wychowaliśmy dwie wspaniałe ludzkie istoty. Jedna heteryczna, druga biseksualna. Tej pierwszej trudno jest się chyba pogodzić, zwłaszcza z tym, że żona mnie nie wywaliła z walizkami na wycieraczkę. Druga- no cóż… nie ma problemu. Takie… statystyki. Nie mam faceta, nadal jestem wierny żonie. Z racji tego, co robię pozazawodowo, spotykam sporo młodych gejów. Znam ich problemy. W jednym przypadku jestem puzlem w układance wypełniającym lukę nietolerancyjnej rodziny. Taki… trzeci synek. Czasem żona pyta, czy zdradzę ją z facetem… cóż mogę odpowiedzieć- nie wiem. Wiem natomiast, że nigdy jej nie zostawię, nie zbuduję innego życia. Jest dobrze.  Problem queer? Nie ma takiego problemu. Tworzą go sklastrowani ludzie, którzy nie potrafią wybierać z tradycji dobra, a odrzucać zła. Jak wspomniałem, znam troszkę środowisko młodych homoseksualnych ludzi. Na Boga! Rodzice- nie znęcajcie się nad podmiotem, którego chcieliście, i który stworzyliście. Wasze dzieci zasługują na szacunek i miłość. Bo co jest najważniejsze w życiu, jak nie to.

Człowiek powinien mieć w sobie przede wszystkim miłość i zrozumienie. Akceptacja wbrew pozorom nie jest trudna. Ważne jest, by ludzie mieli świadomość, że życie to radość. Nie zawsze zdobywanie tej radości jest łatwe, tym bardziej powinniśmy ją cenić. Bliskość jest ważna. Dla każdego.