Nim przyjdzie wiosna…

Dawno, dawno temu, kiedy mój Gej Młodszy był właśnie świeżo upieczonym wolontariuszem w KPH, siedzieliśmy w domu przy stole, każde zajęte swoimi sprawami, ale w międzyczasie prowadziliśmy międzypokoleniowy dialog o obowiązkach, prawach i ich braku.

W którymś momencie Staś powiedział – „Bo wiesz mamo, geje chcieliby walczyć o to, aby ich związki podlegały temu samemu prawu rodzinnemu, co związki hetero”.

Ja zaczęłam się śmiać do rozpuku. Syn bardzo spoważniał (może powinnam napisać: „Smyk wytrzeszczył oczy modre!”) i przyglądał mi się z niedowierzaniem, bo chyba się nie spodziewał takiej reakcji.

Widząc to powiedziałam: ”Prawu rodzinnemu? Temu samemu, któremu ja podlegałam i podlegam jako samotna matka trzech synów? Wiesz, nie jestem pewna, czy to taki cymes. Bo to jest zbieranina rozmaitych przepisów, scheda po zaborcach, kawałek Drugiej RP, kawałek komuny i dodatki o przemocy…”

Dziś myślę, ze może nawet nie jest z tym prawem tak najgorzej – ale ciągle pozwala ono na powoływanie się na paragrafy znakomicie wpisujące się w patriarchalny system wartości.

W ostatnią niedzielę miałam przyjemność wysłuchać wykładu Pani Profesor Moniki Płatek:

Dlaczego powinniśmy bronić prawa do równości – manipulacja w interpretacji praw równościowych i ich marginalizacja w mainstreamie.

Dziękuję za ten wykład, bo dzięki niemu spostrzegłam, że już w tej dawnej rozmowie kołatało mi się po głowie to, co bez ogródek potrafię nazwać dopiero teraz:

 

BEZ PEŁNEJ EMANCYPACJI KOBIET CZARNO WIDZĘ EMANCYPACJĘ ŚRODOWISK LGBTQIA

Stan chyba pojął to dużo wcześniej niż ja, bo od dawna chodzi na marcowe manify – i nie tylko.

Wpisem tym zachęcam do refleksji jeszcze przed 4. marca, kiedy to w Warszawie ruszy tegoroczna Manifa.

Reklamy

List rodziców do MEN

17.01. dostarczyliśmy list Grupy Rodziców osób LGBT do MEN. Oto on:

17 stycznia 2018 r.

Nieformalna grupa rodziców

i sojuszników osób LGBT

 

 

 

Pani Anna Zalewska

Minister Edukacji Narodowej

J. Ch. Szucha 25

00-918 Warszawa

 

 

 

Szanowna Pani Minister,

jesteśmy obywatelami Polski. Wykonujemy różne zawody. Mamy różne wykształcenie. Jesteśmy zwolennikami różnych partii politycznych. Są wśród nas osoby wierzące i niewierzące. Łączy nas jedna wspólna cecha. Jesteśmy rodzicami osób LGBT i postanowiliśmy nie zwlekać dłużej z zabraniem głosu w sprawie edukacji.

Jak wynika ze statystyk, w każdej klasie polskiej szkoły kształci się jedna lub dwie osoby homoseksualne lub transpłciowe. System oświaty ich nie dostrzega, a dla nas, rodziców, to najważniejsze osoby na świecie. Są naszymi dziećmi, które codziennie doświadczają w szkole różnego rodzaju agresji psychicznej, fizycznej, upokorzeń i wykluczenia.

Niestety polskie szkoły w większości posługują się stereotypami i uprzedzeniami, a nie aktualną wiedzą na temat seksualności człowieka. To szczególnie przykre, bo dotyczy instytucji, która w założeniu ma zachęcać do otwartości poznawczej. Jest to również niebezpieczne, bo promując stereotypy zamiast nauki, szkoła przyczynia się do eskalacji nienawiści i wzmacnia pogardliwy stosunek do naszych dzieci, czego niestety jesteśmy świadkami i na co nie wyrażamy zgody.

Po samobójczej śmierci Dominika z Bieżunia i Kacpra z Gorczyna, ostatnie dni przyniosły kolejne wstrząsające wyznania homoseksualnej osoby wtłoczonej w system polskiego szkolnictwa. Jakub Lendzion był poddawany prześladowaniom bardziej przypominającym obyczaje panujące w zakładach karnych niż w placówce oświatowej mającej zapewnić wychowanie w duchu akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka oraz kształtowania postawy otwartości. Co więcej, prześladowania i znęcanie trwały przez cały rok szkolny i nie doczekały się reakcji ze strony grona pedagogicznego. Dyrekcja nie zrobiła nic, żeby zapanować nad uczniami, nie przeszkoliła kadry nauczycielskiej w celu wdrożenia mechanizmów zapobiegania zachowaniom homofobicznym, a przeprosiny młody człowiek uzyskał dopiero po wygraniu sprawy sądowej. To odpowiedni moment na zadanie pytania, jak wygląda życie osób LGBT w szkołach? Czy polska szkoła to codzienna walka o przetrwanie? Jak w tej rzeczywistości wygląda możliwość indywidualnego rozwoju?

Jakie wzorce postaw obywatelskich i jakie przygotowanie do pełnienia funkcji rodzinnych wynoszą ze szkoły nasze dzieci? Czego uczy obojętność lub wręcz niechęć, jaką prezentuje część nauczycieli?

Młody człowiek dojrzewając odkrywa swoją orientację psychoseksualną. Nie jest ona kwestią wyboru. Jest pewną prawdą o sobie i integralną cechą osobowości. Jest cechą nie podlegającą zmianie czy terapii. Oprócz zwykłych problemów wieku dojrzewania, nieukształtowana jeszcze osoba musi stawić czoła problemom wynikającym z braku akceptacji i wykluczenia. Zdarza się, że bez wsparcia są to zadania ponad siły. Szkoła powinna być środowiskiem przyjaznym, włączającym wszystkich w życie społeczności, uczącym akceptacji i otwartości. Powinna również pomóc w zrozumieniu problemów dziecka homoseksualnego w rodzinie, bo nie wszyscy rodzice są przygotowani do stawienia czoła wyzwaniu społecznej homofobii.

Nasze rodziny spełniają swoje funkcje opiekuńczo-wychowawcze. Przekazujemy naszym dzieciom uniwersalne wartości, uczymy empatii, szacunku dla człowieka i prawdy. Ciężko pracujemy, żeby wychować je na osoby świadome swojej wartości, godności i na dobrych obywateli. Nasze dzieci nie potrzebują specjalnych praw. Potrzebują szacunku i równego traktowania. Oczekujemy, że przestaną być niewidoczne w systemie oświaty. Każde dziecko jest ważne i wartościowe. Nie możemy się zgodzić na zachowania kształtujące w naszych dzieciach poczucie niższości lub odbierające im godność.

Oczekujemy, że jeszcze w tym roku szkolnym zostanie opracowany program rzetelnej edukacji dotyczącej tożsamości płciowej oraz orientacji seksualnej w oparciu o wytyczne Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Do czasu wprowadzenia rozwiązań systemowych, liczymy na działania doraźne, wychodzące naprzeciw potrzebom uczniów LGBT w danej społeczności. Oferujemy swoją pomoc w tworzeniu programów edukacyjno-informacyjnych dla uczniów, nauczycieli i rodziców.

Mamy nadzieję, że Pani Minister podziela naszą opinię, że homofobia jest groźnym problemem społecznym. Społeczeństwo oparte na nienawiści jest dysfunkcyjne. Jedyna droga do trwałej zmiany postaw społecznych prowadzi przez właściwą edukację. Kacper i Dominik byli ofiarami nienawiści, Jakub znalazł w sobie siłę, aby stawić jej czoła. Nie możemy się zgodzić, żeby nasze dzieci musiały toczyć ogromną walkę o godność, przy braku działań ze strony MEN. Dlatego tak wielkie nadzieje pokładamy w zrozumieniu wagi problemu i w odpowiedniej współpracy ze środowiskami LGBT.

 

 

Z wyrazami szacunku,

Rodzice i sojusznicy osób LGBT

Niektórzy wybierają Święta

Życzenia dla Rodziców, którzy jeszcze nie wiedzą a w Święta się dowiedzą, dla Rodziców, którzy się domyślają, a w Święta dzieci to potwierdzą.

I WTEDY DZIECI MÓWIĄ: JESTEM OSOBĄ HOMOSEKSUALNĄ, TRANSPŁCIOWĄ…

Niektórzy wybierają Święta. Jak rodzinnie, to rodzinnie. Dziewczyna przyprowadzi dziewczynę, chłopak chłopaka a inne dziecko chce skorygować płeć.

I co? I nic! Zostajemy na zawsze z tą świąteczną wiadomością.  Niektóre matki coś podejrzewały, teraz milczą, ojcowie nieraz zamierają w bezruchu.

A Święta się kończą i niekiedy myślimy, że wraz z nimi skończyło się wszystko.

Ale się nie skończyło. Czeka Was walka o dzieci, o siebie.

Wtedy przychodzi WIELKA SIŁA, która pozwala podjąć tę walkę.

Trzeba tylko na nią chwilę poczekać.

Nikt inny tej siły nie dostanie.

Życzenia od Rodziców, którzy wiedzą – dla Rodziców, którzy się dowiedzą .

Niektórzy wybierają Święta.

Pożegnanie Pana Władysława Kowalskiego

Pan Władysław Kowalski zmarł 29. października 2017 roku w Warszawie. Ciepłe wspomnienie o Nim pozostanie w  naszej pamięci.

Poniżej za zgodą zamieszczamy tekst pożegnania wygłoszony na pogrzebie przez Katarzynę Remin, Członkinię Zarządu Kampanii Przeciw Homofobii:

Moja osobista znajomość z panem Władysławem ograniczała się do kilku zaledwie spotkań, ich sednem był pewien plakat, o którym chciałabym Państwu przypomnieć.

Mam na myśli plakat, na którym pan Władysław stanął u boku swego syna Kuby w ramach kampanii społecznej „Rodzice odważcie się mówić”. Wymyśliliśmy tę akcję w Kampanii Przeciw Homofobii by wzmocnić rodziców gejów i lesbijek, by zaapelować do tych, którzy swoje dzieci kochają, wspierają i szanują, żeby mówili o tym głośno i otwarcie, żeby przestali się skrywać, w obawie przed reakcją otoczenia. Był rok 2013, nikt w Polsce nie słyszał głosu rodziców osób LGBT i nazwa Odważcie się mówić! trafnie oddawała stan rzeczywisty.

Pan Władysław zgodził się położyć na szali swoją popularność, dobrze wiedząc, że znajdzie się w centrum uwagi mediów wszelkiej maści, czym nam bardzo pomoże się przebić, siebie samego może natomiast narazić na niewybredne komentarze.

Wiem, że podjęcie tej decyzji nie przyszło mu łatwo. Pierwsze spotkanie zawdzięczałam powołaniu się na znajomość z Kubą, ale kiedy opisałam z czym przychodzę, bez wahania odpowiedział NIE. Ponieważ jego domeną i środkiem wyrazu jest sztuka, a nie działalność społeczna.

Ale kawa została zamówiona, trzeba było ją wypić, więc zmieniliśmy temat i zaczęli rozmawiać. O wspólnych znajomych operatorach i reżyserach, o obejrzanym niedawno filmie „Pokłosie”, o Zagładzie, o jego dojmujących wspomnieniach z czasów wojny, kiedy jako sześcioletni chłopiec widział żydowskie dzieci zbiegłe z pobliskiego obozu śmierci, i ojca swego kolegi, który nazajutrz odprowadził dwóch chłopców z powrotem do obozu.

Pod koniec spotkania pan Władysław zmienił zdanie. Równie spokojnie jak przedtem NIE, teraz oświadczył TAK, ZGADZAM SIĘ. Wybrał nawet hasło na plakat –  „Mój syn nauczył mnie, jak ważne jest być sobą”.  W podpisie miało widnieć  „Władysław, ojciec geja”.

Dzięki Jego i Twojej Kuba obecności na plakacie przez Polskę przetoczyła się ogromna fala dyskusji. Trafiliśmy z przesłaniem do polskich domów, do rodzin. Swoje własne doświadczenie pan Władysław opisał w jednym jedynym wywiadzie dopiero po kilku miesiącach.

„Zdecydowałem się wyzwolić z tego obsesyjnego myślenia, sieci podejrzliwości. Wiedzą? Nie wiedzą? Udają, że nie wiedzą? A może szepczą za moimi plecami? Kombinowałem, co zrobię, jeśli po nagraniu w radiu albo po próbie w teatrze temat rozmowy zejdzie na przykład na związki partnerskie. Albo jeśli ktoś użyje przy mnie słowa „pedał”. Dam w mordę? Teraz – kiedy Kampania rozwiesiła plakaty z naszym wspólnym zdjęciem – sprawa jest jasna: Władysław Kowalski ma syna geja i jest z niego dumny.”

Panie Władysławie, wyzwalając siebie, pomógł Pan wyzwolić się innym. Rodzice gejów i lesbijek dobrze o tym pamiętają. Pisali do nas na wieść o Pańskim odejściu. Pomógł Pan również dzieciom.

Przedwczoraj w biurze Kampanii Przeciw Homofobii osoby wspominały tę kampanię jako przełom w relacjach z własnymi rodzicami. Ja sama będę pamiętać ciepło, niemalże czułość, z jaką żegnał się Pan ze mną w ostatniej rozmowie telefonicznej, mówiąc mi, że odchodzi. To wtedy dotarło do mnie, jak ważny ów plakat był również dla Pana. Za to wspólne doświadczenie jestem wdzięczna.

slider-11

Goeteborg – wystąpienie o nas i o Polsce

Szanowni Państwo, dziękujemy bardzo w imieniu własnym i naszych koleżanek i kolegów z Polski,  za zaproszenie na spotkanie rodziców.

Udział w spotkaniu w Goeteborgu daje nam, rodzicom dzieci LGBT… szansę opowiedzenia o naszym kraju a także wielką szansę spojrzenia na siebie z dystansu.  Każda matka i każdy ojciec musi się indywidualnie zmierzyć ze swoją historią. Kiedy mija ten  czas próby i rozumienia, część z nas, rodziców, zaczyna myśleć w kategoriach aktywności społecznej i podejmuje działania.

Od dwóch lat sytuacja społeczno- polityczna w Polsce bardzo się skomplikowała i zwrot w stronę konserwatyzmu i bezrefleksyjnego katolicyzmu spowodował, że możliwości dialogu i działania zostały ograniczone. Do głosu dochodzą i są wysłuchiwane środowiska jawnie głoszące rasizm, homo, bi i trans- fobię. Nawołują do przemocy i wykluczania.  Coraz częściej pozostają bezkarne.  Można przyjąć tę rzeczywistość i oswoić się z narzuconymi kryteriami lub temu przeciwdziałać.

Od paru lat kilkudziesięcioosobowa grupa rodziców działa dosyć aktywnie, m.in. korzystając z okazji i zaproszeń takich jak spotkanie w Goeteborgu, żeby pokazać jaką drogą idziemy teraz, choć wiemy, że podążamy ku niepewnej przyszłości.

Kierują nami podstawowe zasady – bezpieczeństwo naszych dzieci i przestrzeganie ich równych praw, w każdej dziedzinie życia.

Sytuacja osób LGBT w Polsce na tle innych krajów Europy (zwłaszcza Zachodniej) jest skomplikowana i niekorzystna. Mogę oczywiście przywołać wiele negatywnych przykładów łamania praw, odrzucenia, ośmieszania itp. Ale niezależnie od indywidualnych historii warto nazwać podstawowe zjawiska, które tę sytuację czynią trudną.

  • Brak ochrony prawnej (tylko Kodeks pracy zawiera prawo antydyskryminacyjne ze względu na orientację seksualną)
  • Nie ma ustawy o związkach partnerskich i ustawy o małżeństwach
  • Procesy sądowe w sprawach tranzycji wymagają udziału rodziców osób trans płciowych
  • Zaświadczenia o stanie cywilnym nie są wydawane osobom, które chcą zawrzeć związki partnerskie/małżeńskie za granicą
  • Powszechna homo, bi i transfobia, w tym w polskich szkołach wszystkich poziomów
  • Brak rzetelnej edukacji biologicznej i seksualnej
  • Brak rzetelnej edukacji w zakresie asymilacji wszystkich grup wykluczonych
  • Przyzwolenie władz państwowych na mowę nienawiści
  • Dyskryminacja w służbie zdrowia
  • Powolna izolacja Polski na arenie międzynarodowej
  • Brak gestów dyplomatycznych ze strony władz wskazujących np. solidarność Polski z grupami dyskryminowanymi np. w Czeczenii czy w Iranie
  • Haniebny stosunek władz państwowych do „obcych”, manipulacja danymi i informacjami o uchodźcach
  • Wycofywanie państwowych subwencji dla aktywności równościowej instytucji państwowych i organizacji pozarządowych (np. Centrum Praw Kobiet, Telefon Zaufania dla Nieletnich)

17 maja 2017 roku ogłoszone zostały wyniki raportu o sytuacji osób LGBT i Polska znalazła się jednym z ostatnich miejsc w Europie. Przeraża nas to, ale nie zniechęca do działań.

Chciałabym przedstawić kilka obszarów w jakich możemy i chcemy działać. Jednak na początku warto wspomnieć, że do życia powołała nas Kampania Przeciw Homofobii, jako jedną z grup docelowych swoich działań edukacyjnych. Pierwsze spotkania  rodziców miały miejsce osiem lat temu. Nie byliśmy  grupą  powstałą oddolnie i samoorganizującą się. Raczej zgłosiliśmy się po wsparcie i wiedzę, a dzisiejsza aktywność jest konsekwencją kilkumiesięcznych szkoleń, spotkań z psychologami, socjologami i edukatorami zajmującymi się problematyka LGBT na różnych płaszczyznach. Ale po kilku latach możemy już mówić pewnej samodzielności zarówno organizacyjnej, jak i merytorycznej.

Zatem warto określić obszary naszych działań:

  • MEDIA – staramy się być widoczni w mediach. Podział mediów w Polsce przebiega zgodnie z podziałem politycznym, zatem tylko liberalna prasa i telewizja, portale internetowe są zainteresowane tematyką równościową
  • UDZIAŁ w strukturach organizacji równościowych ILGA ( EPN- Europejska Sieć Rodziców) – staramy się działać i mieć przedstawicieli w międzynarodowych sieciach, brać udział w spotkaniach i konferencjach
  • PRACA w środowiskach lokalnych – mamy kontaktowe numery telefonów, adresy emailowe, dzięki którym można spotkać się np. z osobą potrzebującą rozmowy, rodzicem lub dzieckiem. Samoorganizacja w środowiskach lokalnych, np. wspólne wywiady, wspólne marsze równościowe, funkcjonowanie na poziomie pomocowo -towarzyskim. Większa grupa, nawet nieformalna, ale z jasno określonym celem projektu może ubiegać się w swoim mieście o środki finansowe, patronaty czy wsparcie rzeczowe.
  • UDZIAŁ w żywych bibliotekach – działania edukacyjne poprzez rozmowę i przykład, uwrażliwianie na wszelkie przejawy wykluczenia
  • UDZIAŁ w aktywności społecznej innych grup wykluczonych – ruchy kobiece, ruchy osób niepełnosprawnych itp.
  • UDZIAŁ w debacie publicznej – spotkania z politykami, lobbing na rzecz równych praw, zmian w prawodawstwie, reagowanie na działania niezgodne z prawem, koniunkturalne, manipulacyjne
  • WSPIERANIE kultury LGBT – twórców LGBT i twórców, którzy poruszają tę tematykę w różnych kontekstach, promowanie problematyki jako równouprawnionej sztuki

 

Mamy świadomość , że zmiany w sferze mentalnej i obyczajowej są najtrudniejsze i zachodzą bardzo powoli. Pamiętamy, że dopiero 27 lat temu wykreślono homoseksualność ze światowej klasyfikacji chorób. Te 27 lat nauki równości osób  homoseksualnych w różnych krajach przebiegały  z różną intensywnością.  Równość  była poniekąd oczywista dla krajów Europy Zachodniej, w krajach w okresie transformacji takich jak Polska, początkowo wydawała się mało ważna i nie była hasłem głównego nurtu przemian. Środowiska opozycyjne, które doszły do władzy marginalizowały zagadnienia równości , niekiedy  czyniąc z praw osób LGBT  przetargowy element polityczny. Natomiast środowiska konserwatywne umacniały się na swoich nieprzejednanych pozycjach obrony tradycyjnego modelu rodziny, nie wykazując chęci do dialogu, a tym bardziej wprowadzania zmian.

Wiemy, że to jest zadanie dla wielu pokoleń i że jesteśmy na początku drogi, dlatego nasz udział w spotkaniu w Szwecji, w Goeteborgu jest dla nas bardzo ważny i chciałybyśmy, żeby zaowocował nawiązaniem nowych kontaktów, podejmowaniem wspólnych inicjatyw, budowaniem sieci rodziców osób LGBT w Europie i na świecie.

Wystąpienie po angielsku:

Dear organizers parents and friends, I would like to thank you very much for inviting us to this conference and all the events going on around your LGBTiQ parade.

Participating in this meeting in Geteborg gives us, parents of LGBTiQ children a chance to speak about our country. For the past 2 years, the situation in Poland has become very complex. The country’s turn towards conservatism and non-reflective Catholicism has greatly limited the opportunity for dialogue and any constructive action. The elements of society promoting racism, homo-, bi-, and trans-phobia are becoming more open and vocal, and they are finding an audience in our society. They call for violence and exclusion. They are increasingly unpunished, and they seem to have the blessing and acceptance of our government. One can accept this as the reality we live in, or one can try to counteract.

For several years now, a few dozen people – parents, friends, allies have been actively involved in this matter. We are guided by the basic principle – the safety of our children, their well being and the respect of their equal rights in every area of life.

The situation of LGBTiQ people in Poland, compared against other, especially Western European countries, is complicated and unfavourable. As a mother, I could give you many examples of breaking laws or discrimination but regardless of individual history it is worth to list the basic factors that make their life difficult;

First of all -Lack of any legal protection –only Labor Code provides some protection against discrimination for sexual orientation and that is not really being implemented,

There is no partnership/union law and no marriage equality law – people living in same sex relationships are in all aspects of life treated as two strangers.

Transgender people who want their gender recognized are required to fill a court case against their parents for wrongly registering their sex at the birth

The LGBTiQ people wanting to enter into partnership/civil union or marriages abroad are refused civil status certificate needed for the occasion.

The sexual education in school curriculum is based on Catholic doctrine and not the scientific knowledge – the result of that is a whole generation indoctrinated with homo, bi- trans, and all the others phobias.

There is no law against hate speech so it is present in parts of the media and public life including even the Polish parliament.

Heath service has no regulations concerning LGBTiQ people so they are constantly discriminated by it.

There is a general shameful attitude of state authorities towards all the minorities –OTHERS- , including manipulation on data and information

The state has withdrawn funds for institutions and non-governmental organizations advocating equality and a wide spectrum of issues concerning all kinds of minority groups.

On May 17th 2017, the report on the situation of LGBTiQ people was released by ILGA-EUROPE. Poland was ranked as one of the worst places in Europe. We scored 18 points out of a 100

It does not discourage us from action. We try to be present in all areas to support the equal rights for our children. As a group we came to life thanks to the educational project of the leading polish LGBTiQ organization KPH – Campaign Against Homophobia. Our current activity is a result of several months of meetings with psychologists, sociologists and educators dealing with LGBTiQ issues on various levels. They gave us strength to do what we are doing now;

We try to be visible in the media taking part for example in talk shows on TV or radio, giving interviews to newspapers and magazines. We write a blog on our activities and experiences.

We participate in public debate- meeting with politicians, lobbying for equal rights and changes in legislation, and responding to illegal activities and manipulations.

We participate in activities of other excluded groups- such as women’s movements, disabled people movements, and others.

We work locally- having a helpline and email address for those wanting to contact us ,  joining local organizations, taking part in social activities, taking part in so called “living libraries”.- educational project where each person represents a book and can be lend out to talk to person to person on the subject it represents.

We support LGBTiQ artists and other artists who address this subject and promote LGBTiQ issues.

We participate in the structures of the European Parent Network

We are aware that change in mental and moral spheres is the most difficult and that it takes a long time. Only 27 years ago homosexuality was removed from the global classification of diseases. In Poland which was just then going through the transition the issue of equality was initially deem unimportant and was not included in a mainstream transformation. The liberal opposition that came to power after 1989 did not declare equality issues a priority. The conservatives on the other hand have strengthened they stance on the traditional model of family and have not been open to dialogue not to mention change.

Our participation in this meeting is very important to us, so we can exchange our experiences, make new contacts, take joint initiatives and build LGBTiQ parents movement in Europe.

Margo & Dorlle

List otwarty Grupy Rodziców Osób LGBT przy KPH w sprawie głosowania rezolucji „Równość kobiet i mężczyzn w UE w latach 2014-2015”

Szanowni Państwo,

 Posłanki i Posłowie do Parlamentu Europejskiego, którzy wstrzymali się od głosu!

Z przykrością przeczytaliśmy pierwsze wyniki głosowania nad rezolucją „O równości kobiet i mężczyzn w UE w latach 2014-2015, które odbyło się 14 marca 2017 r. w Brukseli. Państwa postawa wobec praw człowieka rozczarowuje. Z pewnością wiedzą Państwo, że opinia publiczna w Polsce nie czyta szczegółowo wszystkich aktów prawnych przygotowanych, dyskutowanych i głosowanych w Europarlamencie. To wyniki głosowań są dowodem Państwa postaw i opinii. Jako wyborcy oddawaliśmy na Państwa nasze głosy z nadzieją, że każdemu działaniu, będą przyświecały absolutnie podstawowe wartości czyli prawa człowieka. Zdumieni, czytaliśmy komentarze po głosowaniu. Pani Posłanka Agnieszka Kozłowska-Rajewicz mówi o niedostatecznym wykorzystaniu zasady pomocniczości państwa, Pani Róża Tuhn mówi, że Parlament Europejski nie ma kompetencji i państwa członkowskie powinny zajmować się własnymi problemami, Pan Poseł Michał Boni mówi o chaosie formalnym w rezolucji, a Pani Danuta Huebner nic nie mówi, ale zmienia zdanie, tłumacząc to pomyłką. Szanujemy decyzje o zmianie zdania Pani Huebner i Pana Boniego, jednak pierwsze wrażenia to niedowierzanie, rozczarowanie a potem wściekłość.  Teoretycznie Pani Posłanka Róża Tuhn może mieć rację, że to polski parlament powinien rozstrzygać w kwestiach obyczajowych. Teoretycznie Pani Posłanka Kozłowska –Rajewicz może mieć rację krytykując zbyt lekkie traktowanie zasady subsydiarności.

Ale polski parlament niczego nie rozstrzygnie, nawet się tym nie zajmie, chyba że mógłby zwiększyć opresyjność systemu.

Może nie łączy nas wspólnota doświadczeń bycia rodzicem homoseksualnych i transseksualnych dzieci, ale łączy nas pokoleniowa wspólnota PRL-u i transformacji. Wiemy bardzo dobrze, że do rozumienia świata się dochodzi dekadami, a w międzyczasie trzeba było chodzić do pracy i wychowywać dzieci. Wierzcie nam Państwo, że zmaganie się z homofobią i wykluczeniem, także we własnej świadomości, w naszej sytuacji nie jest proste.

Jesteśmy grupą rodziców w Polsce, która wybrała aktywne działanie.

Oburzyło nas Państwa postępowanie.

Powinniście Państwo wiedzieć, przewidywać, że z Brukseli do kraju, w najlepszym wypadku dociera sygnał, że są to sprawy nieważne. W tym wypadku rozstrzyganie formalnych stron rezolucji jest chybione. Subsydiarność, implementacja, niespójność lub ich brak, nie dadzą siły matce i ojcu, żeby nadal mocno kochali i byli po prostu odważni.

Natomiast Państwa postawa mogłaby ich wzmocnić.

Przeciwnik jest drapieżny i bezwzględny.

Prawa kobiet, mężczyzn, dzieci to prawa człowieka, a wszyscy się w tym pojęciu mieścimy.

 

Grupa Rodziców Osób LGBT przy Kampanii przeciw Homofobii

Cała Polska, 23 marca 2017 r

Rodzina – BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ

Kiedy prawie rok temu pisałam na tym blogu tekst Druga Malta– nie przypuszczałam, ze dane mi będzie uczestniczyć w takim wydarzeniu:

W dniach 21.-22. lutego br. na Malcie uczestniczyłam w założycielskiej konferencji Europejskiej Sieci Rodziców osób LGBTI+ (ENP – European Network of Parents of LGBTI+ People) pod hasłem „Rodzina -BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ”.

Nowa organizacja ma mieć charakter ekspercki i wspomagać lokalne grupy rodziców w walce o równe prawa ich dzieci dostarczając sprawdzone autoryzowane dane oraz rekomendacje.

Na założycielską konferencję przyjechali rodzice z 15 krajów Europy i przedstawili różnorodną sytuację prawną w swoich krajach. W niektórych – jak w Polsce – braki prawne obejmują prawie wszystkie kwestie. W innych, mimo regulacji prawnych, ciągle jeszcze prawo nie zawsze jest respektowane i zdarzają się przestępstwa na tle homo- i transfobicznym.

I są jeszcze liderzy – tacy jak Malta. Ich organizacja katolickich Rodziców powstała z inspiracji Siostry Jeannine Gramick, która odwiedziła Maltę w 2008 roku.

Występująca na konferencji Pani Ministra Helena Dalli, z Ministerstwa ds. Dialogu Społecznego, Zasad Konsumenckich i Swobót Cywilnych od lat wspierała organizację Rodziców.

Jej zdaniem „„…..Politycy powinni kształtować opinię publiczną w tematach swobód cywilnych, w tym w zrównaniu praw osób LGBTQI, nie pozostawiając ich, aby na niesprawdzonych podstawach kształtowały się same .(…). Malta może służyć przykładem –  że w kraju, który nie wyglądał na taki, w którym mogą zajść radyklane zmiany, jest to możliwe”.

W Konferencji wzięły też udział maltańskie eurodeputowane z różnych partii: Eurodeputowana z Labour Party – Dr Miriam Dalli oraz Eurodeputowana z Nationalist Party – Dr Roberta Metsola

Obydwie Panie z dwóch różnych partii wspierają zrównanie praw dla osób LGBTI+ z różnych względów- ze względu na zrównanie praw w ramach swobód obywatelskich, a także – ponieważ to służy rodzinie i podtrzymywaniu w niej dobrych relacji.

Wester Meijdam z LGBTI unit DG Justice w Komisji Europejskiej przedstawił tabele i wykresy Eurostatu wykazując, jak zmieniła się opinia społeczna w poszczególnych krajach na przestrzeni lat.

 

Dr Neil Falzon, prawnik z European Studies University of Malta przypomniał, że prawa człowieka są czymś więcej niż zakazy czy nakazy populistycznych władz.

 

Najbardziej ujął mnie liczny udział księży – zarówno z wykładami teologicznymi, jak i gościnnością i życzeniami i wsparciem dla organizacji rodziców osób LGBTI+ na dobry początek.

 

Księża Kościoła Katolickiego na Malcie całym sercem wspierają antydyskryminacyjne prawo i zrównanie praw dla osób LGBTI+, bo są za dobrem i więzami Rodziny, przeciw uprzedzeniom, wykluczeniom, odtrąceniom, poniżaniu i tragediom.

 

I ja tam byłam…

 

Wierzę, że dzięki wsparciu ENP uda się nam – rodzicom w Polsce – skuteczniej zawalczyć o równe prawa naszych dzieci.