Przekażmy sobie znak pokoju

Nieczęsto uczestniczę w uroczystościach o charakterze religijnym, ale celebra przekazywania sobie znaku pokoju jest mi oczywiście znana.  Łamie ona anonimowość  uczestników mszy, pozwala nawiązać kontakt wzrokowy, niektórzy bardzo się angażują podając sobie ręce nawet z daleko siedzącym wiernym. Za pomocą tego gestu przez chwilę przestajemy się koncentrować na kapłanie celebrującym nabożeństwo a wchodzimy w relację w innymi modlącymi się. I dalej byłoby tak pięknie, gdyby Kampania przeciw Homofobii nie odwołała się do tego elementu nabożeństwa w kościele katolickim.  Dwie splecione w powitaniu dłonie, jedna z symboliczną tęczową bransoletką a druga z różańcem. Niby niewinne. A w następną niedzielę po pojawieniu się kampanii w Internecie polskie świątynie zadrżały, zamarły z oburzenia, krzyczały i wskazały wiernym, za pomocą listu, właściwą drogę. Ten list ktoś napisał. Jakiś człowiek napisał, pod dyktando, może samodzielnie, nieważne, zasiał pogardę. Podpisało się trzech hierarchów. Mam nadzieję, że autor listu, który został wiernym odczytany, przyjrzał się kampanii społecznej, obejrzał film, wysłuchał ludzi, którzy mówią o swojej wierze. Czegokolwiek w tym liście nie napisał, mam nadzieję, że rzetelnie film obejrzał i przeanalizował. Chciałabym wierzyć, że się nie zgadza z tym co napisał, tylko musi służyć. Wynika z tego, że jestem człowiekiem głębokiej wiary. Tak, wierzę w możliwości analityczne człowieka i możliwości podjęcia próby zrozumienia świata wokół siebie. Dzisiejszy świat nie wymaga od nas współczucia w znaczeniu litości, wymaga od nas współodczuwania. Równoważyć chcemy serce i rozum, i z wyboru „nie robić bliźniemu swemu tego, co nam niemiłe”. Dlaczego więc robimy? Dlaczego koncentrujemy się na symbolach a nie na człowieku? Dlaczego różaniec w ręku geja oburza, a różaniec w ręku kłamcy nie oburza? Dlaczego symbol Polski Walczącej nie oburza na koszulce rasisty, seksisty i homofoba/odpowiednio rasistki, seksistki i homofobki/ a jako symbol Czarnego Protestu już tak? Często słyszę „ bo ja mam konserwatywne poglądy” z czego, w mniemaniu właściciela poglądów, wynika że tylko jego rozumienie i używanie symboli jest właściwe i daje mu prawo do „nierozwoju”. Mówimy o fali hejtu a powinniśmy mówić głośno  o nienawiści  i wykluczeniu. Hejt jest stylistycznie za słaby i nie pokazuje tej wielkiej siły pogardy. A takie listy czytane na mszach – pokazują. Kampania społeczna Przekażmy sobie znak pokoju niedawno zorganizowana przez KPH ma głębokie i wielopłaszczyznowe przesłanie. Wskazuje jak wieloraka jest wiara, wiara w człowieka, wiara w Boga, wiara w człowieka i w Boga. Wiara dojrzewa, ewoluuje, słabnie i wzmacnia się. Żywa wiara reaguje na bodźce z otaczającego świata. I to jest znak pokoju, który ja chciałabym przekazać, a jestem po stronie tęczowej bransoletki.

Reklamy

Rekolekcje WiT w Warszawie

Od dawna czekaliśmy na te rekolekcje. Spotkanie z Bogiem. I nie tylko. Nie wiedziałam, jak to będzie. My – rodzice i oni – tęczowe dzieci. Nasuwało się wiele pytań. Jak nas, dinozaurów przyjmą? Czy będzie ktoś z rodziców? Czy ktoś w naszym wieku? Jak się będziemy czuli jako mniejszość heteroseksualna?

No i wszystkie obawy okazały się nieuzasadnione. Przyjęli nas z otwartymi rękoma i sercami. Co prawda z rodziców byliśmy jedyni. Myślimy jednak, że zrobiliśmy dobry początek. Jako mniejszość zarówno heteroseksualna jak i rodzicielska czuliśmy się wspaniale i nie byliśmy dyskryminowani. Wspólne ekumeniczne modlitwy, śpiewy i zabawy wypełniły nam czas. A warsztatowe podejście do tematu Boga pozwoliło wszystkim na wypowiedzi. Msza Sw prowadzona przez księdza przybliżyła nas jeszcze bardziej do Boga i zbliżyła ze wszystkimi. Miałam wrażenie, że po raz pierwszy jestem w grupie ludzi, którzy wiedzą po co przyszli do kaplicy. Zupełnie inne odczucie niż na mszy coniedzielnej…

Czas zleciał szybko. Żal było się rozstawać. To było piękne spotkanie. Zarówno z Bogiem, jak i z tęczowymi dziećmi. Ciężko mi jest opisać to wszystko. Ale wiem, że wyjechałam z rekolekcji lepszym człowiekiem.

Zachęcam więcej rodziców do uczestnictwa w rekolekcjach grupy Wiara i Tęcza.

Dana